"Każdy poetą, być może"
Poezja zmusza do myślenia, wzrusza, wzbogaca o nowe przeżycia, zaś jej twórcy posiadają rzadki dar niezwykłej obserwacji świata. By w pełni świadomie podjąć się takiego wyzwania, jakim jest pisanie wierszy, trzeba posiadać wielką wrażliwość i niespotykane rozumienie ludzkiej natury.
Niejednokrotnie jednak wiele pięknych dzieł bezpowrotnie ginie, nigdy nie będąc znanymi szerszej publiczności. Dlatego też stworzyliśmy dla Was miejsce, w którym będziecie mogli zaprezentować uczniom naszej szkoły Waszą twórczość.
"Rezygnacja"
Mam dość
jesiennej pluchy
zimowej zawieruchy
wiosennych roztopów
letnich urlopów
Mam dość
dzikiej lustracji
wszelkiej konspiracji
grożnych wypadków
wysokich podatków
Mam dość
mrożonych kotletów
z naszych marketów
babci konfiturek
modnych komórek
Mam dość
cichego cierpienia
życzeń niespełnienia
ostrego języka
co wiersz ten zamyka
Dymek
"Bezdomny"
Zgubił wszystkie marzenia,
został bez niczego,
nawet bez wiary,
Przysiadł na schodach koscioła,
patrzył przed siebie.
Nie prosił o nic,
czekał na cud.
Nie chciał litości,
w dziurawej kieszeni miał
niepewność.
Zszedł na dno niedoli,
wszyscy go opuścili.
Stracił swoją wolność
uwięziony w dżungli rozpaczy.
Dymek
"Pośpiech"
Może zdążę
Poznać języki,
Zrobić prawo jazdy,
Zwiedzić świat.
Może zdążę
Pokochać kogoś,
Zaznać przyjaźni,
Dotknąć miłości
Możę zdążę
Zrobić karierę,
Wybudować dom,
Ubić interes
Możę zdążę
Nauczyć się żyć ...
Dymek
Wiersze Katarzyny Szarafińskiej
Uśmiech
Wspaniały wynalazek.
Jest pryzmatem serca
I elektrodźwiękiem duszy.
Zmienia huragan w słońce,
Noc w dzień,
Zimę w lato.
Co potrafi dokonać takiego przełomu
Z prędkością światła?
Twarz
Moja twarz jest jak niebo.
Nie zawsze świeci na niej słońce.
Nie zawsze jest ciepło i przyjemnie.
Czasami zasnują ją chmury gradowe
I wybrzmi piorunami słów.
Zdarza się, że z oczu popłyną
Deszcze bólu i buntu.
Ale musi padać dużo łez,
Aby słońce zaświeciło naprawdę.
Odpoczynek
Czasami trzeba odpocząć,
Odpocząć od wierszy.
Zapomnieć o rymach.
Zatrzasnąć drzwi metaforom.
Pogrzebać epitety.
Zamknąć się na poezję…
I pozwolić jej powrócić
Ze zdwojoną armią uczuć.
Myśli
Wypuściłam z rąk myśli.
Kilka wsunęło się pod łóżko,
Parę schowało się za szafę,
Jeszcze inne wpadły do szuflady,
Pozostałe uciekły w popłochu.
Pasowałoby je pozbierać.
Usiadłam na podłodze
I jedną po drugiej
Wkładałam do pustej głowy.
Nie wszystkie zdążyłam złapać…
Uciekły…
Bez zamiaru powrotu.
***
Są takie chwile,
Gdy moja wiara w siebie idzie na spacer.
Zostawia mnie z bezradnością,
Pustą głową
I ucieka…
…
… ta chwila właśnie trwa
Powrót








