Historia Szkoły

Anna Zakrzewska - Kaznowska
Szkoło moja kochana!
Rosłam, rozwijałam się razem z Tobą. Im więcej lat upływa od chwili, gdy jako dziesięcioletnia dziewczynka znalazłam się w Twoich murach, tym coraz bardziej rozumiem, ile Ci zawdzięczam.
Tylko jeden rok uczęszczałam do IV klasy szkoły powszechnej, której skromny drewniany budynek mieścił się na Woli przy ulicy Zielonej.
Z tamtych tak odległych czasów pozostała mi w pamięci pogodna, życzliwa postać nauczyciela Pana Kruka.
Początkowe arkana wiedzy pobierałam w czasie I wojny światowej w domu przy pomocy rodziców, starszego rodzeństwa i przygodnych nauczycieli.
Braki w dziedzinie ortografii ujawniły się przy egzaminie wstępnym do Gimnazjum Żeńskiego, które zaczęło powstawać w 1919 roku. Wieść o tym historycznym fakcie w powiatowym mieście Białej Podl. Stała się wydarzeniem budzącym zainteresowanie rodziców, których dziewczęta miały możność pobierać nauki w czasie wojny.
I stało się. Mój przedsiębiorczy i szybki w decyzji śp. Ojciec nie tylko zapisał swoich synów do Gimnazjum im. Kraszewskiego, ale starszą moją siostrę Irenkę ulokował w Seminarium Nauczycielskim w Leśnej, a młodszą tzn. mnie, zwaną w domu Anulką, wpisał na listę zdających egzamin do klasy wstępnej powstającego Gimnazjum Żeńskiego im. E. Plater....
Tylko jeden rok uczęszczałam do IV klasy szkoły powszechnej, której skromny drewniany budynek mieścił się na Woli przy ulicy Zielonej.
Z tamtych tak odległych czasów pozostała mi w pamięci pogodna, życzliwa postać nauczyciela Pana Kruka.
Początkowe arkana wiedzy pobierałam w czasie I wojny światowej w domu przy pomocy rodziców, starszego rodzeństwa i przygodnych nauczycieli.
Braki w dziedzinie ortografii ujawniły się przy egzaminie wstępnym do Gimnazjum Żeńskiego, które zaczęło powstawać w 1919 roku. Wieść o tym historycznym fakcie w powiatowym mieście Białej Podl. Stała się wydarzeniem budzącym zainteresowanie rodziców, których dziewczęta miały możność pobierać nauki w czasie wojny.
I stało się. Mój przedsiębiorczy i szybki w decyzji śp. Ojciec nie tylko zapisał swoich synów do Gimnazjum im. Kraszewskiego, ale starszą moją siostrę Irenkę ulokował w Seminarium Nauczycielskim w Leśnej, a młodszą tzn. mnie, zwaną w domu Anulką, wpisał na listę zdających egzamin do klasy wstępnej powstającego Gimnazjum Żeńskiego im. E. Plater....
Istnieją wydarzenia, które zachowuje się w pamięci na zawsze. Daty, które powracają, ożywiają, które się wspomina. Powspominajmy i my.







